Strona Główna  |  Klamecjusz 7  |  Co nowego?  |  O Klamecjuszu...  |  News  |  Murki |  Galeria |  Dodatki i Linki |

[Spis Treści]


[<<]   [>>]

D.Plichta
Przewieszki
[zdjęcie]


J.Grodź
Pozycja 69
Gdyński
(24KB)
[zdjęcie]

NEWS
Zredagował Piotr Szuca

Od wielu lat apogeum murkowej działalności wspinaczkowej w Trójmieście przypada na wiosnę. A że w zeszłym roku wiosny Przyroda nam nieco poskąpiła... więc i sezon był krótszy, i część łojantów jakby się nieco przestraszyła. Ale chociaż wydawać się może, że nowych dróg i trudnych powtórzeń jest trochę mniej niż poprzednio, to mamy nadzieję, że ich jakość rozwieje wszelkie wątpliwości dotyczące ambicji i zapału do pracy Trójmiejskich wspinaczy.


Najczęściej i najgęściej w celach wspinaczkowych odwiedzano Brętowo, gdzie na nowo odżyły „ekstremy" w okapach: Epifania (VI.5), Chichot starca (VI.5), Skowyt babci (VI.5+) i Stromba (VI.5+). Wszystkie te drogi doczekały się powtórzenia Darka Plichty, pierwsze dwie powtórzył również Piotr Szuca. Symetrycznie do Ulicy sezamkowej w okapie po drugiej stronie Gdyńskiego powstał jej odpowiednik, czyli Syndrom Bibbita. Droga otrzymała z rąk autora (Darek Plichta) wycenę VI.5, która na razie czeka na weryfikację ze względu na brak powtórzeń. Marcin Królik i Dominik Kuśmierczyk zmienili konfiguracje wykutych przez siebie chwytów na „rumuńskich" drogach Deliberacje Rumuna i Rumuński Dzień Dziecka i w zamian powstały Strzały na Broadwayu, o proponowanej wycenie VI.3.


Elektryczny po raz kolejny przetrwał pogłoski o rychłym wyburzeniu i cały czas jeszcze stoi. Na murku tym kilka powtórzeń otrzymał Trudny Trawers (Dominik Dybek, Piotr Szuca, Darek Plichta i Artur Polański), przy czym dwóm ostatnim udało się go również pokonać z lewa na prawo. Cały czas jednak brakuje pełnego powtórzenia trawersu w ciągu w obie strony. Swoją drogą ciekawe jest, czy będziemy w przyszłości rozróżniać pomiędzy pokonaniem trawersu lewo/prawo/lewo a np. prawo/lewo/prawo?


Swój renesans od dłuższego czasu przeżywają Przewieszki. Coraz częściej można tam spotkać, oprócz panów z piwem (albo co gorsza, z kijami baseballowymi) również łojantów. Przybyło tam kilka przystawek, o trudnościach od VI.1 do VI.5 ze znakiem zapytania, przy czym ich lokalizacja w sieci różnorakich ograniczników i wariantów wymaga już głębszych studiów nad topografią tego murka. Przewieszkowe VI.5? Hmmm...


Bardzo przyjemną atmosferę do wspinania zapewniały jak zwykle Rutki. Wyceny oferowanych przez nie dróg wahają się w tej chwili pomiędzy VI a VI.6, ale jest nadzieja, że w najbliższym czasie powstanie coś łatwiejszego. Twórcom takich dróg należy się wdzięczność całego wspinaczkowego światka - wszak im droga prostsza, tym więcej wysiłku trzeba włożyć w jej wykucie, a przyjemnie się powspinać każdy przecież lubi. Najbardziej skutecznie, a czasem nawet okrutnie, przed zaciekłymi atakami spragnionych chwały wspinaczy, broniła się Determinacja. W tym sezonie nikomu nie udało się dopisać jej do swojego rejestru przejść RP, i coraz więcej osób skłania się do podwyższenia jej wyceny z VI.4 na VI.4+ lub nawet VI.4+/5. Droga ta na pewno ma klasę i do prostych nie należy. Powtórzeń Artura Polańskiego i Roberta Milewskiego doczekały się natomiast sześćczwórki Głębokie wykopy i Żelazo Patenciarza. Miles pokonał także na wędkę Determinację - szanse na prowadzenie odebrała szybko napierająca zima. Dominik Dybek poprowadził Chatkę Puchatka, zaś Piotr Szuca poradził sobie z Próbą Jakuba. W tej chwili wszystkie drogi w Rutkach ma na swoim koncie Dariusz Plichta, który otworzył także dwie nowe: VI.5+/6 na drugim filarze (stary projekt Kuby Rozbickiego) oraz Lepkie paluchy (VI.6) na pierwszym. Kolejny kant do wspinania dorzucił także Artur - po Strzale z kija jest to tym razem Kant Pazuchy na drugim filarze, którego wycena opiewa na VI.3 ze wskazaniem na VI.3+. Trwają już prace nad udostępnieniem tej drogi dla wspinających się z dolną asekuracją, przy czym ma to być, wg zapowiedzi, wspinanie „bezpieczne acz psychiczne".


Również na Murkach Witomińskich przybyło kilka dróg - w tej chwili można się już wspinać na każdym z leśnych mostków. Większość istniejących tam dróg można sklasyfikować pomiędzy V a VI.3, przy czym część z nich została celowo ułatwiona aby uatrakcyjnić ten rejon. Niestety, tutaj również rozpanoszyła się plaga osób, którym większą satysfakcję sprawia pogłębienie czyichś chwytów niż własnych umiejętności. A fe!


Prócz znanych już od lat „regionów wspinaczkowych" Trójmiasta istnieje wiele innych miejsc, gdzie dopiero niedawno pojawiły się pierwsze stopnie i chwyty. Miłośnikom spacerów brzegiem morza polecić można pewien wysoki bunkier ukryty w lesie pomiędzy Redłowem a Orłowem, na którym znajdują się co najmniej dwie drogi o trudnościach około IV i VI. Również zwiedzenie okolic Obwodnicy, którą przecinają liczne mosty i wiadukty, skończyć się może miłą niespodzianką.


Poza Trójmiastem istnieją wciąż Nieznane Murki - to niezbyt odkrywcze stwierdzenie łatwo udowodnić wyruszając na krótką pieszą przechadzkę ze stacji kolejowej Łubiana. Po przejściu około 1km wzdłuż torów w stronę widocznego skraju lasu odnaleźć można dość wysoki (10m) murek. Murkiem zainteresowali się w czasie odbywania praktyk z geografii fizycznej ogólnej Michał Baniewicz i Tomek Kugler, czego efektem było powstanie jedynej, jak dotąd, drogi (Przyczepa Rolnika, VI.1+). Prowadzona przez drugiego z wymienionych wspólnie z Pawłem Iwaniakiem i J. Hammockiem eksploracja nasypu rozebranej linii kolejowej Bytów - Lębork zakończyła się znalezieniem ośmiu murków. Szczególnie godny polecenia jest przede wszystkim wysokogórski, dziewiczy most w miejscowości Kozin (5 km na północny - wschód od miejscowości Czarna Dąbrówka). Wszystkie wymienione odkrycia leżą przynajmiej 50 - 60km w linii prostej od Gdańska, co prawdopodobnie zniechęci wszystkich amatorów nowej skały.


Poprzednia strona  |  Spis Treści  |  Następna strona  |

(C) teLMi design service