murki.pl
  Info | Mapa | Topo | Ogłoszenia | Archiwum | Zdjęcia | Klub | Forum | Zaloguj | Kontakt

Eliza Czerwińska

Problem przygotowania psychicznego zawodników we wspinaniu sportowym

Motto: "Każda powstała w nas myśl tworzy naszą przyszłość".

Jednym z podstawowych elementów decydujących o sukcesie w sporcie wspinaczkowym jest przygotowanie psychiczne zawodnika przede wszystkim do emocji występujących w stanach zarówno przed — jak i postartowych. Wspinanie sportowe, zwłaszcza związane ze startami w zawodach, stanowi obfite źródło różnorodnych emocji. Odpowiednie i fachowe kierowanie procesami emocjonalnymi występującymi podczas oczekiwania, przebiegu oraz zakończenia "walki o wynik" wydaje się być jedynym brakiem polskich zawodników w celu osiągnięcia lepszych wyników sportowych. Wydaje mi się, a swoją opinię opieram zarówno na własnych doświadczeniach, jak i obserwacjach zawodników z aktualnej kadry narodowej, że w sporcie wspinaczkowym występuje szczególnie silne zapotrzebowanie specjalistycznego oddziaływania psychokorekcyjnego, które w sposób zaplanowany i długofalowy umożliwiłoby redukcję niekorzystnego wpływu emocji przedstartowych na tzw. performance zawodnika.

Mówiąc krócej, podstawowym problemem polskich wspinaczy jest brak fachowej opieki psychologicznej, nie wspominając już o tzw. uświadomieniu psychicznym. Mam tu na myśli fakt, że rzadko który z zawodników biorących udział w zawodach o randze nawet regionalnej, zdaje sobie sprawę z czynników patogennych i nerwicotwórczych oddziałujących na jego psychofizjologiczny stan podczas np. okresu oczekiwania w strefie.

Przygotowanie, start, a następnie okres postartowy wymagają odpowiedniego przygotowania, gdyż sytuacje te stanowią dla sportowca trudne chwile. Niejeden wspinacz oczekujący w strefie izolacji na "swój moment" jest poddawany bądź to stanowi gotowości bojowej, "gorączki startowej", bądź tzw. stanowi apatii startowej. Według symptomów psychofizjologicznych stan gotowości bojowej charakteryzuje się napiętym oczekiwaniem, zwiększeniem częstotliwości tętna i oddechu, poceniem się (zapachy strefy izolacji są z pewnością znane każdemu zawodnikowi) oraz drżeniem z niecierpliwości. Stan "gorączki startowej" to zdenerwowanie prowadzące do nerwowych odruchów, nagłych zmian nastroju, gniewu i innych znanych symptomów (również kolejka do WC nie stanowi czegoś nowego dla wspinaczy sportowych). Stan apatii startowej jest równie często spotykany jak dwa poprzednie — jego objawy to przede wszystkim zwiotczałość, apatia, niechęć do uczestnictwa w zawodach, senność oraz chęć ustawicznego ziewania i czasowy brak motywacji.

Problem stanu neuro-psychicznego przed i w czasie ważnych zawodów wykazuje pewną etapowość. Przed zbliżającym się startem występuje najczęściej pobudliwość, kłótliwość, nienormalny upór, złośliwość, itd., w kolejnej fazie występuje zwiększenie wrażliwości, mogącej przejawiać się spadkiem zdolności do pracy, apatią i ociężałością. Oczywiście, faktem jest, że u każdego zawodnika powstają indywidualne typy reakcji, a wynik sportowy zależy od tego, na jaką fazę reakcji przypada moment wspinania.

Przedstawiając podstawowe reakcje na procesy emocjonalne zmierzam jednakże do stwierdzenia, że psychiczne przygotowanie zawodnika chociażby w okresie przedstartowym jest czynnikiem niezbędnym, a co więcej nieuniknionym, jeśli mamy zamiar w przyszłości lepiej wypadać na arenie międzynarodowej. Mój artykuł ma być swoistym postulatem wprowadzenia do codziennego treningu fizycznego tzw. treningu mentalnego, którego zadaniem miałoby być wykreowanie "odporności emocjonalnej" podczas zawodów, a także zredukowanie negatywnych skutków stresu sportowego (związanego z męczącym treningiem, nadmiernymi obciążeniami, przeciążeniem organizmu i nieumiejętną kontrolą nad własnym poziomem aspiracji, tj. realistycznej oceny własnych możliwości).

Zdaję sobie sprawę, że stworzenie pewnego systemu opieki psychologicznej, wraz z zastosowaniem profilaktyki i terapii zaburzeń nerwicowych jest aktualnie w Polsce trudne do zrealizowania. Warto by było jednak mieć na uwadze ten problem, gdyż wydaje się on być jedną z podstawowych barier na drodze do sukcesu polskich wspinaczy.

W ramach zakończenia dodam, że trudno jest porównywać wspinanie z innymi dyscyplinami, a co za tym idzie często należy być trenerem samym dla siebie. Polecam więc w tym momencie kilka rad Dale Goddarde'a i Udo Neumanna:

  • Dobrze się rozgrzej, ale i odpowiednio uspokajaj.
  • Urozmaicaj swój trening wspinaczkowy.
  • Dostosuj swój trening do osobistych potrzeb — każdy zawodnik jest inny pod względem cech psychicznych i fizycznych.
  • Zwiększaj swój poziom treningowy stopniowo i pamiętaj, że trening nie jest jedyną przyjemnością w życiu.
  • Rozważ okresy odpoczynkowe w skali rocznej.
  • Nie oczekuj rezultatów po zbyt krótkim okresie treningów!
  • Utrzymuj swoją motywację — nawet siła fizyczna jest w dużym stopniu wspomagana przez psychikę.
  • *

    DODATEK: Osiągnięcia Elizy — sezon 1996:
    RP:

    • Sokowirówka (VI.3);
    • Salmonella (VI.3+);
    TR (na razie):
    • Hattin — Rzeź Templariuszy (VI.5/5+);

    2 miejsce w klasyfikacji ogólnej I edycji Pucharu Polski Juniorów;
    5 miejsce na Mistrzostwach Polski w Krakowie;
    1 miejsce w zawodach na czas w Warszawie.


     
    Na początek strony Strona główna >> Archiwum >> Klamecjusz 7 (maj 1997) >> [ Z archiwum K | News | VI.7 i co dalej? | Może już | Po prostu Przewieszki | Murki z dołem | Sella | Jaskinie gdyńskie | Drzewa | Przygotowanie psychiczne | Annapurna 96 | Nowe drogi w Rutkach | Najwyższy | The Boolers ]  
     

    © nordenberg 2000–2004. Wszelkie prawa zastrzeżone.

    poczta@murki.pl