|
Witold Negowski
Winda V
Latem zeszłego roku Lechu Martyński i ja wpadliśmy na pomysł
wykucia w Rutkach drogi dla ludzi doceniających uroki tego miejsca,
a nie mogących uporać się z VI-tkowymi trudnościami.
Chodzi tu przede wszystkim o towarzyszące wspinaczom panienki (!)
i o kursantów ludzi wymiękających na pozostałych drogach,
zmorzonych oczekiwaniem na lepszych kolegów,
którzy już zaraz zabiorą się z nimi do domu tylko jeszcze
Tak powstała Winda V na zachodniej
ścianie Drugiego Filara.
Naszą intencją nie było jedynie zaoranie betonu
do głębokości umożliwiającej swobodne wsadzanie korkera
po kostkę w każdą precyzyjnie wymodelowaną dziurkę.
Chcieliśmy stworzyć drogę rozgrzewkową
i bojową równocześnie.
Po dokręceniu kilku chwytów stała się ona łatwiejsza,
ale też otworzyła szerokie możliwości wariantowania.
Aby nieco ułatwić łojenie Windy zasypaliśmy
część zalewu wrzucając do wody,
u podnóża drogi, około 12,5 ton gruzu, cegieł, dużych kamieni,
ziemi i piachu.
W tym roku zamierzamy dorzucić kolejnych kilka klam
(oczywiście mając na uwadze długie paznokcie łojantek).
Chcemy również zbudować nad wodą pomost z ławkami,
stolikami i lampkami zasilanymi niewielkim agregatem,
którego prawdopodobnie nie uda się przetransportować pod sam filar
ze względu na złą drogę dojazdową
dla dużej ciężarówki.
W najgorszym wypadku wykorzystamy energię wytwarzaną
przez turbinkę pobliskiej elektrowni.
W dalszych planach mamy zainstalowanie pewnego urządzenia
(od którego zresztą droga wzięła już swoją nazwę),
ale niech to będzie dla wszystkich niespodzianką
w odpowiednim czasie
Oczywistą sprawą są jeszcze inne atrakcje mające na celu
wypłoszenie wędkarzy i odwrócenie uwagi krwiożerczych insektów.
Mamy nadzieję, że Winda
zgromadzi u swych stóp rzeszę bojowo nastawionych turystów.
Obecna wycena Qby:
- z użyciem dokręconych chwytów: VI.1/1+,
- tylko po kutych: VI.2+/3.
|